walka z terroryzmem poziom master

Co do normalizacji to może wyjaśnimy kolejny raz sprawę krzywizny ogórka i banana. Dzięki tej normie, podobnie jak w przypadku kontenerów, udało się wyznaczyć minimalny ciężar pakowanego w kartony towaru. A to umożliwiło rezygnację z konwojenta jadącego z kierowcą i ważącego towar przy dostawie. I ta norma pozwoliła na obniżenie kosztów transportu pewnie równie skutecznie jak i kontenery. Norma unijna zresztą nie obowiązuje już od 1994 ale ciągle obowiązuje jako norma transportowa. Skutecznie i korzystnie nawet dla najbardziej zaciekłych i najmniej rozumiejących krytykantów. 

Jeszcze jedno z tą krzywizną bo zaraz mnie zaczną poprawiać. Chodzi oczywiście także o aspekt handlowy. Jeżeli zmieszać proste i krzywe ogórki, nikt w sklepie nie kupi krzywych. Wybiorą tylko proste. Można mieć osobne stoisko z krzywymi ale to tylko strata czasu i miejsca a żaden większy dochód.
Podobnie było z pieluchami dla chłopców i dziewcząt. Kompletna klęska. Nikt nie chciał szukać, zajmują dwukrotnie więcej miejsca a wzrost dochodu z tego żaden.


Podobnie, choć trochę inaczej, wyglądają przepisy na temat ślimaków jako ryb oraz mikołajów jako zajączków. Tutaj także chodzi o efektywność: Zamiast osobnej normy specjalnie dla każdego typu towaru (przepraszam ślimaki) po prostu jednym zdaniem rozszerza się zakres obowiązywania klimatyzacja Mokotów  przepisów na nowy rodzaj i sprawa w ciągu sekundy załatwiona. Zamiast miesięcy ustaw i rozporządzeń z odpowiednimi dietami poselskimi.
A wniosek: Może dobrze przed wylewaniem lekkomyślnych i obraźliwych oskarżeń pomyśleć, że ci biurokraci wcale tacy głupi nie byli i może to mnie zabrakło oleju ze względu na brak normalizacji.